|
A tutaj fotki (może chociaż
trochę komuś pomogą lub dadzą jakie takie pojęcie jak to wygląda po
rozmontowaniu):
Po zdjęciu górnej osłony: (osłona ta jest przykręcona na dwie śruby)


Widok z dołu po zdjęciu osłony dolnej: (trzymają ją 3 śruby od dołu)

Przełącznik jeszcze na swoim miejscu:

I widok zaraz po zdemontowaniu:

Przełącznik już wyjęty, leży sobie na siedzeniu i czeka na dalszą
rozbiórkę



Zdejmując tą małą górną pokrywkę z napisem GM i różnymi cyferkami
należy bardzo uważać, żeby nie zgubić sprężynek i ogólnie trzeba
zapamiętać co gdzie jest i co z czym się łączy, żeby później nie mieć
problemów ze złożeniem tego do kupy.
Łatwo to wszystko rozebrać, ale trudniej później złożyć o czym sam się
przekonałem
Więcej nie będę się rozpisywał, bo trochę trudno to opisać. Najlepiej
samemu ostrożnie to rozebrać uważając, żeby od razu się nie rozsypało
i zobaczyć co i jak.


Tą blaszkę też trochę podgięliśmy - wydaje mi się, że ona była
sprawcą całego zamieszania, ale nie jestem pewny...

I już podczas składania:


Jak na razie działa, długie już nie błyskają. Mam nadzieję, że tak już
zostanie
Pozdrawiam
Opracował Mario
|