Wymiana hamulców

                             
                          
                                               

Witam,

Przy okazji ostatniego remontu pstryknąłem kilka fotek i postanowiłem naskrobać conieco dla potomnych.
Poniżej opis wraz z fotkami - wymiana całych hamulców z tyłu wraz z linkami od hamulca ręcznego.

Vectra A - przedliftowa, 1,8i, ABS

Może komuś się przyda. Jeśli się spodoba, można wrzucić na główną do porad.

No to lecimy:

Luzujemy śruby w kołach.
Podnosimy samochód, stawiamy go na jakichś mocnych podstawach (cegły, drewniany klocek, itp )
Odkręcamy śruby i zdejmujemy koło.
Odkręcamy śrubkę mocującą bęben do piasty (fot 1)





Luzujemy hamulec ręczny (jeśli był zaciągnięty)
Zdejmujemy bęben z piasty. Jeśli bębny są mocno zużyte będą mieć na brzegu wargę, przez którą nie będą chciały się zdjąć. Czasem wystarczy postukać lekko młotkiem i bęben zejdzie. Można też przez dziurkę rewizyjną od tyłu piasty przy użyciu śrubokręta popchnąć dźwignię od ręcznego w kierunku do zewnątrz – w ten sposób szczęka odsunie się nieco od bębna (fot. - dziurka rewizyjna zaznaczona kolorem żółtym – zazwyczaj zatkana gumowym korkiem - fotka późniejsza, ze zdjętą piastą, żeby było widać otworek).






Jeśli nadal nie schodzi można użyć małego przecinaka lub mocnego śrubokręta wciskając go między bęben a tylną ściankę piasty lub wkładając go w szczelinę między bębnem a piastą – przez otwór na śrubę i pobijając delikatnie młotkiem. Obracając bęben, po trochu przez każdy z otworów.

Zdejmujemy dekielek z łożyska (fot).





Wyciągamy zawleczkę z nakrętki koronowej (fot.) i odkręcamy nakrętkę (klucz nr 30 ale powinna bez problemu dać się poluzować kombinerkami i potem odkręcić palcami.









Zdejmujemy piastę. Należy uważać żeby nam gdzieś nie wypadło ze środka łożysko wraz z podkładką.
Mamy dostęp do szczęk hamulcowych (fot.)






Dla bezpieczeństwa można kawałkiem drucika ściągnąć cylinderek (fot.) tak żeby przypadkiem nie wyskoczył i nie wyleciał nam płyn w najmniej oczekiwanym momencie (np. w czasie przerwy na kawę czy browara…:) ).






Teraz można działać różnie. Poodpinać najpierw wszystkie (lub większość) sprężyn i dopiero zdejmować szczęki. Jak komu wygodnie. Ja sugeruje w tej kolejności:

Ściągamy mocowanie szczęk (fot.) w tym celu palcem przytrzymujemy od spodu trzpień a od frontu napieramy na tę podkładkę kombinerkami, jednocześnie ją obracając tak aby „skrzydełka” na trzpieniu przeszły przez wyżłobienia w podkładce.




 
Po wyjęciu tych trzpieni ze sprężynami mamy szczęki w ręce (po wyciągnięciu ich z cylinderka i podstawy na dole). (fot.)
Teraz z łatwością zdejmiemy linkę od hamulca ręcznego, odchylając całe szczęki.






Dla tych co również wymieniają linkę dalsza część opowieści:
Zdejmujemy linkę z mocowań obok sprężyny, robi się luźniejsza (fot)





 Teraz należy wyciągnąć zabezpieczenie plastikowe/gumowe, trzymające sprężynę na lince wewnątrz bębna, i przecisnąć je przez linkę (powinno mieć rozcięcie wzdłużne – fot ). Nie wiem czy tak oryginalnie było, u mnie tak było choć nie jestem do końca przekonany że to fabryczny patent.
Wyciągamy linkę do wewnątrz, pod samochód.





Te same operacje wykonujemy dla drugiej strony.  
Potem zdejmujemy linkę ze wszystkich mocowań.





Aby wyczepić linkę tylną od linki idącej bezpośrednio do dźwigni ręcznego należy odkręcić osłonę tłumika i odchylić ją w dół. Następnie wypiąć linkę.(fot)









Nowy zestaw zawierał 2 linki, które łączą się w metalowej tulei z nakrętką (nie było nowej w zestawie), którą trzeba zamontować do nowych linek. (fot)






Wymiana cylinderków:

Odkręcamy przewód hamulcowy z tyłu cylinderka. U mnie nakrętka była mocno zardzewiała (nominalnie chyba na kluczyk 9) więc musiałem pomóc sobie ruskim kluczem :p  (przecinakiem).  Po wyjęciu przewodu będzie leciał płyn, trzeba przewodzik zatkać jakimś korkiem (inwencja twórcza – u mnie to był kołeczek wystrugany z drewna).





Można teraz wykręcić całkiem odpowietrzenie, żeby go nie uszkodzić odkręcając cylinderek.
Teraz mamy dostęp do śruby, która trzyma cylinderek i możemy się z nią mocować (nie pamiętam dobrze, ale chyba kluczyk 10 – przydatny byłby nasadowy ze względu na zagłębienie łba śrubki.).





Po wyjęciu czyścimy całą ściankę, (jeśli mamy ABS czyścimy dokładnie czujnik) i zakładamy nowy cylinderek. Następnie zakładamy nowe linki, nie zapominając o zabezpieczeniach blokujących sprężynę wewnątrz bębna. Zakładamy nowe szczęki (ja kupiłem komplet wraz z samoregulatorami - warto przed założeniem przesmarować grafitowym, sprężynami i trzpieniami).





Przed założeniem koła, korzystając z dobrego dostępu do cylinderka, odpowietrzamy hamulce.
Zakładamy piasty, i dokręcamy nakrętkę koronową.

Ważne! Należy nakrętkę dokręcić kombinerkami do oporu a następnie odrobinkę poluzować tak aby łożysko nie było mocno ściśnięte. Wskazane jest przez założeniem zawleczki założyć koło i sprawdzić luz. Jeśli jest za duży, dokręcić nakrętkę. Jeśli jest prawidłowo dokręcona piasta, ruszając kołem możemy wyczuwać bardzo minimalny luz, powtarzam bardzo minimalny, ledwo wyczuwalny. – nie może być ani za mocno ani za luźno. Nie należy zapomnieć o nałożeniu pod łożysko smaru.

Po wyregulowaniu zakładamy zawleczkę i dekielek. Potem koło, opuszczamy samochód, dokręcamy koła.

Teraz trzeba się przejechać i sprawdzić hamulce, doregulować hamulec ręczny (na śrubie w tej tulei łączącej dwie linki, pod tylną osią (zakładam że samoregulator jest sprawny i nie trzeba podstawiać szczęk). Wskazane jest po przejechaniu pewnego dystansu sprawdzenie luzów na łożyskach, ew. dokręcić nieco nakrętki.

Miłej zabawy!
Maroo



<<wróć




  Created by Vectra Unlimited TEAM
Designed by Patryk Pieściński